On the ocean floor - Zdjęcie reklamowe perfumy Calvin Klein Contradiction. Jak zostało zrobione krok po kroku + backstage z sesji reklamowej

Jak powstało zdjęcie perfumy Calvin Klein Contradiction dla mężczyzn? Jak było oświetlone? Czym jest niebieskie podłoże? Na te i inne pytania odpowiem w tym artykule. Zapewniam, że podłoże z całkowitą pewnością nie jest dnem oceanicznym ani, strukturą żadnej z odległych planet. A i takie stwierdzenia słyszałem :) Dlatego zdecydowałem się przedstawić Wam kilka faktów wyjaśniających sposób w jaki powstało zdjęcie. 

 

 

Pomysł i przygotowanie sceny


Postanowiłem napisać ten artykuł po tym jak ktoś, gdzieś na forum próbował dojść z czego jest zrobione podłoże pod perfumą. Do takiego ujęcia dochodzi się dość długo, jest to cały złożony proces. Na początku jest pomysł. W tym przypadku pomysłem była perfuma Calvin Klein Contradiction wbita w popękaną strukturę. Koncept obejmował podłoże, które jest jednocześnie zbite i sypkie, które wygładzone, pod wpływem nacisku popęka i "zastygnie" na czas trwania ujęcia - czyli około dwóch godzin. Na myśl przychodziły mi różne pomysł z czego mogę je zrobić. Stanęło na mące ziemniaczanej. Mąka ta ma idealne właściwości. Jest sypka i jednocześnie "lepka", pozwala się ułożyć w każdej konfiguracji i co ważniejsze nie rozsypie się jak np. piasek. 

 

 

Następnie można przejść do realizacji. Mąka była usypana w glinianym korytku około 25 cm x 25 cm. Użyłem 1 kg mąki. W kompozycji ważne było to aby mąka nie miała luk powietrza w żadnym miejscu, była zbita i idealnie wyprasowana. Idealne wygładzenia zapewniła mi gładka ceramiczna płytka łazienkowa o powierzchni zbliżonej do powierzchni koryta, która leży i kurzy się w studiu od dawna. W końcu się na coś przydała :) 
 

 

W gładkie i przygotowane "oceaniczne" podłoże (bo tak postanowiłem nazwać to ujęcie - "On the ocean floor" - dzięki forumowiczom) wbiłem perfumę. Nie była to jednak tak prosta i krótka czynność, powtarzałem ją kilkakrotnie, aż uzyskałem zadowalający mnie efekt popękanego podłoża. 

 

 

Oświetlenie

 

Kolejną, najważniejszą czynnością, sprawiającą niesamowitą radość było dopasowanie odpowiedniego światła. Chciałem aby zdjęcia było maksymalnie przestrzenne, dlatego nie było świecone niczym z góry. Butelka była przezroczysta, dlatego śmiało mogłem sobie na to pozwolić. Dodatkowo jako element, który miał wpływać (i mam nadzieje, że tak jest odbierany) na przestrzenność zdjęcia, było wykorzystanie filtrów żelowych w kolorze czerwonym jako akcent i niebieskim jako światło główne. Kolory te mają delikatnie wpłynąć na podświadomość i dostarczyć nam bodziec, który pozwoli pomyśleć, że jest to obraz 3D widziany przed założeniam okularów :) 

Do oświetlenia użyłem trzech lamp: 2x Quadralite Atlas 600 i 1x Quadralite Pulse 300. Setup był stosunkowo prosty. Aparat był umieszczony centralnie nad sceną, nieco skręcony. Główne światło skierowane było z prawej górnej strony, centralnie w prawy bok leżącej buteleczki. Na lampę nałożony był niebieski filtr żelowy nadający charakter całej scenie. Oprócz tego na lampie znalazła się czasza z plastrem miodu i wrotami. Oba modyfikatory służyły do dostosowania konta padającego, niebieskiego światła. Kolejna lampa była uzbrojona w czerwony filtr żelowy i czaszę. Lampa była umieszczona za dyfuzyjną kalką techniczną. Trzecia lampa ze strumienicą i plastrem miodu skierowana była w dno butelki. 

 

 

Wpływ oświetlenia

 

Pierwsza lampa jak już pisałem miała nadać piękny, głęboki błękit całej scenie. Dodatkowo, jako światło silnie ukierunkowane, miało nadać wysoki kontrast scenie oraz wyrysować długi względnie ostry cień, który utworzył się po lewej stronie buteleczki. Mówię względnie ostry ponieważ cień, który pada od przezroczystego, wypełnionego cieczą przedmiotu jest bardzo charakterystyczny. Kto fotografował kiedyś przezroczystości - ten wie :) Jako, że w cieczy załamuje się światło, w cieniu po lewej stronie perfumy wytworzyły się piękne świetliste plamy. Lampa po prawej stronie zaznaczyła również krawędź kończącego się płynu przelewającego się wewnątrz butelki. Powstało w ten sposób ciekawe oczko pustej przestrzeni w flakoniku. 

Druga lampa z filtrem czerwonym, umieszczona za kalką wpłynęła na podkreślenie krawędzi na szkle i szarym korku. Wydobyła również "grubość" wystających pęknięć po lewej stronie perfumy, schowanych w cieniu butelki. Ponadto czerwone światło wydobyło dołki, ubytki w płaszczyźnie mąki, co nadało lekkiej dramaturgi całemu ujęciu. Lampa ta, dzięki kalce technicznej przyczyniła się do efektu, który bardzo lubię na szkle: oświetliła miękko cały front butelki. Szkło wydaje się dzięki temu bardzo gładkie, jedwabiste i jednolite. 
Ostatni delikatny akcent w podkreśleniu krawędzi dodała trzecia lampa ze strumienicą. Rozświetliła ona również wnętrze butelki.  

 

 

Pora nacisnąć spust

 

Zdjęcie składało się z ośmiu pojedynczych zdjęć. Użyłem do tego manualnej płytki z przesuwem mikrometrycznym Manfrotto. Głębia ostrości była połączona w niezawodnym programie Helicon Focus. Pozwoliło to na idealne ostre zdjęcie na całej szerokości i długości sceny. Postprodukcja była bardzo niewielka. Jedyne co wykonałem w etapie edycji to korekcja cieni i świateł. Retusz w Photoshopie obejmował wyczyszczenie całej powierzchni szkła z drobinek kurzu oraz rys. Usunięta została również rurka z wnętrza buteleczki ze względów estetycznych całego zdjęcia.  

 

Sprzęt i parametry zdjęcia:

 

Aparat: Canon 5Ds
Obiektyw: EF 100mm f/2.8L Macro IS USM
Lampy: 2 x Quadralite Atlas 600, 1 x Quadralite Pulse 300

 

Ogniskowa: 100mm

Przysłona: f/18

Migawka: 1/125

ISO: 50

Ilość stackowanych zdjęć: 8

 

 

 

Zapraszam do pozostawiania własnych uwag i spostrzeżeń w komentarzach. Pytajcie również o to czego nie rozumiecie, postaram się odpowiedzieć na wszystkie pytania.

 

 

27/10/2016

© 2017 Piotr Polaczyk All rights reserved