© 2021 Piotr Polaczyk | Wszystkie prawa zastrzeżone 

 

 

ZOBACZ TEŻ:

ZDJĘCIE PROMUJĄCE EKOLOGICZNE FARBY DLA INTERNETOWEGO SKLEPU M-ZONE

#REALIZACJA

 

 

 

Na początku należy wspomnieć o przekazie zdjęcia. Fotografia miała zaprezentować możliwość malowania farbkami zarówno pędzlem jak i aerografem.

 

Sesja zdjęciowa była podzielona na dwa etapy. W pierwszym z nich sfotografowaliśmy całą kompozycję, natomiast w drugim wykonaliśmy zdjęcia splashy - fruwającej, niebieskiej farby. Na początku zostało przygotowane podłoże - biały podest, który został wykonany ze zwykłej płyty meblowej i białego papieru technicznego. Płyta została przymocowana do statywu, a na krawędziach przykleiliśmy papier. Z założenia wszelkie szczeliny w tekturze miały być wyretuszowane w postprodukcji. Kolejną czynnością było ustawienie trzech farbek na krawędzi naszej białej sceny. Jedna z nich według koncepcji została przewrócona. Rzeczą, nad którą spędziliśmy najwięcej czasu (w pierwszym etapie) było ułożenie i przytwierdzenie aerografu w taki sposób aby sztywno stał, a odpowiednia jego część wystawała zza słoiczków. Po kilku próbach zdecydowaliśmy, że najlepszym rozwiązaniem jest płaskownik połączony z niewielkim kątownikiem. W jedną z dziur płaskownika delikatnie wsunęliśmy gwint podejścia aerografu. Pod gwint został podłożony kawałek białej kartki, tak aby w chromowanym narzędziu nie odbiło się mocowanie. Drugi, równie ważny aktor naszego przedstawienia - pędzelek, został nadziany na wykałaczkę, a ta przymocowana do gripa i super clampa. Wszystkie te niestworzone rzeczy możecie zobaczyć na kilku zdjęciach poniżej. 

 

W kolejnym etapie sfotografowaliśmy fruwającą farbę. Zabezpieczyliśmy trochę przestrzeni, postawiliśmy duże koryto, ustawiliśmy lampy w tryb ultrakrótkiego błysku i rzucaliśmy farbą! Oczywiście (o czym chyba nie muszę wspominać) nie obyło się bez zachlapanych ubrań… Czerwony spray psikający z aerografu został stworzony w Photoshopie.  

 

 

CZAS PRZYGOTOWANIA DO SESJI ZDJĘCIOWEJ

 

Wycieczka do Castoramy - 1 godzina. Przygotowanie i ułożenie kompozycji - 1,5 godziny. Budowa oświetlenia (tego do kompozycji oraz do splashy) - również około 1,5 godziny. 

 

 

CZAS SESJI I RETUSZU 

 

Wykonania sesji zdjęciowej zajęło nam prawie cały dzień, natomiast retusz około cztery godziny. To dość sporo jak na jedno zdjęcie - choć bywa, że trwa to dłużej.  

 

 

NAJTRUDNIEJSZY ASPEKT SESJI

 

Niewątpliwie najtrudniejsze było ułożenie produktów w taki sposób, aby wszystkie porządane elementy farbek oraz narzędzi były widoczne, zarówno ustawienie aerografu, który był umieszczony pod kątem do podłoża, jak i pędzelka, który bardzo sprężynował na wykałaczce. Trudne było również to aby przetrwać sesję nie zachlapując sobie ubrania.  

 

 

BACKSTAGE:

 

     

 

 

 

 

 

 

 

 

21 maja 2019